Pełen energii Kania nie ukrywa,

że tworzy kopię modelu anglosaskiego po to, aby później spółke z zyskiem sprzedać. Po głowie chodzą mu już nowe plany na biznes, takie jak budowa ekskluzywnych osiedli dla seniora. Tymczasem jednak zapowiada, że w 2010 r. wprowadzi Metrohouse na giełdę, a za poważnego konkurenta uważałby Leszka Czarnieckiego, założyciela Getin Holdingu i sieci biur doradców finansowych. Właśnie Czarniecki jako jeden z nielicznych na polskim rynku biznesmenów ma know-how i odpowiednio zasobny portfel. W oczekiwaniu ataku Czarnieckiego Kania rozwija jednak swój minibiznes. Marzy o tym, że za kilka lat logo Metrohouse będzie widoczne w większości galerii handlowych, a już za dwa lata giełda będzie dla niego łaskawsza niż dziś dla jego konkurentów: braci Sumara i rodziny Drągowskich.

Polecamy: